niedziela, 17 kwietnia 2016

Ksiażki, książki, książki...

Czyli kucyki w bibliotece. :) Mogłoby się zdawać, że ze swoimi kolorowymi grzywami nie pasują do tej oazy spokoju...


...ale jak się okazuje biblioteki nie są wcale ponure, a tęczowe kucyki mogłyby się w niektórych z powodzeniem ukrywać.


Nie mówiąc już o magnetycznych kopytkach, nadających się idealnie do robienia za podpórkę do książek.





3 komentarze:

  1. Świetna lokalizacja! Kucyki w bibliotekach z pewnością przyciągnęłyby tłumy nowych czytelników! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mój kucyk (Perełka) się nudził! jestem pewna, że taka wyprawa do biblioteki poprawi Perełce humor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie, gdybyś miała z nią problemy. Jestem w trakcie kursu na kucopsychologa.

      Usuń