I to taka wiosna w całej swojej okazałości. Choć kucyki o wiośnie śpiewały zapewne od połowy marca, to dopiero teraz jest cudownie ciepło i czas na jeszcze bardziej wiosenne piosenki, bo zima wydaje się wspomnieniem...
Ale gdybym chciała pokazywać Wam to, co sami możecie zobaczyć za oknem, nie prowadziłabym bloga o małych, tęczowych kucykach, czyż nie? ;) Dlatego zapraszam Was serdecznie do obejrzenia najmroźniejszej i najbardziej zaśnieżonej sesji, jaką do tej pory udało mi się zrobić.
sobota, 7 maja 2016
wtorek, 3 maja 2016
Kucyk w kosmosie
Gdzie jest ten kucyk? Dobre pytanie. Gigantyczny "mały" kucyk na Saturnie? Czy może to sama nasza bohaterka świeci? A może mały kucyk w całej dosłowności razem z robaczkiem świętojańskim? No dobra, robaczka chyba jednak nie widzę, ale może muszę się bardziej postarać.... Jednak tym razem wszystko zależy od Was. Uruchomcie swoją wyobraźnię i śmiało, podzielcie się tym co widzicie. Ten kucyk może być wszędzie, choć zastanawiam się czy ktoś z Was wpadłby na tak niedorzeczny i abstrakcyjny pomysł, że na tym zdjęciu widać lampę... Po co jakiś kucyk miałby tam siedzieć? A zresztą: może to wcale nie jest kucyk? Akurat dzisiaj wszystko jest możliwe...
A teraz trochę inna perspektywa, a może i nawet zupełnie inny krajobraz. Tym razem przypomina mi to jezioro...
A teraz trochę inna perspektywa, a może i nawet zupełnie inny krajobraz. Tym razem przypomina mi to jezioro...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)