I to taka wiosna w całej swojej okazałości. Choć kucyki o wiośnie śpiewały zapewne od połowy marca, to dopiero teraz jest cudownie ciepło i czas na jeszcze bardziej wiosenne piosenki, bo zima wydaje się wspomnieniem...
Ale gdybym chciała pokazywać Wam to, co sami możecie zobaczyć za oknem, nie prowadziłabym bloga o małych, tęczowych kucykach, czyż nie? ;) Dlatego zapraszam Was serdecznie do obejrzenia najmroźniejszej i najbardziej zaśnieżonej sesji, jaką do tej pory udało mi się zrobić.
Kucodzieło
sobota, 7 maja 2016
wtorek, 3 maja 2016
Kucyk w kosmosie
Gdzie jest ten kucyk? Dobre pytanie. Gigantyczny "mały" kucyk na Saturnie? Czy może to sama nasza bohaterka świeci? A może mały kucyk w całej dosłowności razem z robaczkiem świętojańskim? No dobra, robaczka chyba jednak nie widzę, ale może muszę się bardziej postarać.... Jednak tym razem wszystko zależy od Was. Uruchomcie swoją wyobraźnię i śmiało, podzielcie się tym co widzicie. Ten kucyk może być wszędzie, choć zastanawiam się czy ktoś z Was wpadłby na tak niedorzeczny i abstrakcyjny pomysł, że na tym zdjęciu widać lampę... Po co jakiś kucyk miałby tam siedzieć? A zresztą: może to wcale nie jest kucyk? Akurat dzisiaj wszystko jest możliwe...
A teraz trochę inna perspektywa, a może i nawet zupełnie inny krajobraz. Tym razem przypomina mi to jezioro...
A teraz trochę inna perspektywa, a może i nawet zupełnie inny krajobraz. Tym razem przypomina mi to jezioro...
sobota, 30 kwietnia 2016
Czarno-biała tęcza
Wpadł mi do głowy pomysł na drobny eksperyment. Zrobiłam moim kucykom sesję w ich "naturalnym" środowisku. Oczywiście można powiedzieć, że naturalne dla nich byłoby hasanie po Equestrii, jednak moje małe kucyki mają nieszczęście mieszkać u mnie w pokoju i tam właśnie spędzają najwięcej czasu. Jednocześnie z tym pomysłem przyszły mi na myśl zdjęcia czarno-białe, czyli coś, co do kucyków nijak nie powinno pasować, pomyślałam jednak, że będzie to ciekawa odmiana i może dać osobliwy efekt. Jak wyszło? Ocena należy do Was.
sobota, 23 kwietnia 2016
Dlaczego masz ze sobą kucyka? o_O
Nic dziwnego, że biorąc kucyka na wyjazd byłam narażona na zdziwione spojrzenia, a ludzie się ze mnie śmiali. Lecz jak wiadomo śmiech to zdrowie, więc w zasadzie mogę się z tego cieszyć.
A powodów na zabranie ze sobą kucyka może być, oczywiście, mnóstwo. Na przykład: sprzyja integracji. O ile, rzecz jasna, wspomniane już spojrzenia będą tylko zdziwione, a nie drwiące, tudzież zniesmaczone. ;)
Zatem polecam Wam kucyki na wszelkie wycieczki, a tymczasem przechodzę już do mojego własnego powodu, dla którego w tym konkretnym momencie miałam go ze sobą, czyli do sesji, którą zrobiłam busie. Zapraszam do oglądania. :)
niedziela, 17 kwietnia 2016
Ksiażki, książki, książki...
Czyli kucyki w bibliotece. :) Mogłoby się zdawać, że ze swoimi kolorowymi grzywami nie pasują do tej oazy spokoju...
...ale jak się okazuje biblioteki nie są wcale ponure, a tęczowe kucyki mogłyby się w niektórych z powodzeniem ukrywać.
Nie mówiąc już o magnetycznych kopytkach, nadających się idealnie do robienia za podpórkę do książek.
...ale jak się okazuje biblioteki nie są wcale ponure, a tęczowe kucyki mogłyby się w niektórych z powodzeniem ukrywać.
Nie mówiąc już o magnetycznych kopytkach, nadających się idealnie do robienia za podpórkę do książek.
piątek, 1 kwietnia 2016
Witam w górach
Cześć :)
Serdecznie zapraszam na mojego bloga, poświęconego twórczości inspirowanej kucykami, głównie fotografii. Tyle tytułem wstępu.
Na dobry początek, przenieśmy się myślami w malowniczy krajobraz Tatr. Miłego oglądania!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)